Start | O nas | Impressum | Kontakt | Pomoc | Mapa stron | Euro 2008
Kurs franka
Deutsch Français Italiano English Po polsku
Dziś     Jutro
Pogoda
Wiadomości:
SMI: 
Newsletter
Najnowsze informacje na twój e-mail
więcej info
Tu znajdziecie inne informacje o Szwajcarii
Swiss Club
Zobacz dlaczego warto wstąpić do naszego klubu
   więcej...
Gazetka online
Przeczytaj naszą gazetkę online. Warto na prawdę!
   więcej...
Najlepsze wina
Szwajcarskie wina są rzeczywiście doskonałe.
   więcej...
Historyczny samolot Junkers w barwach Ju-Air
      Lotnictwo: Dwie katastrofy 4 sierpnia 2018 r.
4 osoby zginęły w pobliżu Hergiswil i 20 pod Piz Segnas
Dzień 4 sierpnia 2018 r. zapisze się czarnymi literami w historii lotnictwa w Szwajcarii. Tego dnia zdarzyły się bowiem dwie katastrofy lotnicze, obie z ofiarami śmiertelnymi.

Do pierwszego wypadku doszło ok. 10 przed południem na zboczu Renggpass powyżej miejscowości Hergiswil (NW), gdzie rozbił się mały 5-miejscowy samolot należący do Motorfluggruppe Pilatus MFGP typu Socata TB-10 o rejestracji HB-EZW. Na pokładzie znajdowała się 4-osobowa rodzina z Ennetbürgen. Cała czwórka tj. rodzice i dwoje nieletnich dzieci zginęli. Samolot po uderzeniu o ziemię spłonął łącznie z częścią lasu w którym się rozbił.

Z uwagi na pożar akcja ratunkowa była bardzo utrudniona. W pierwszej kolejności służby musiały uporać się z pożarem. Do gaszenia użyto także śmigłowca ze specjalnym zasobnikiem do gaszenia pożarów. Straty są ogromne.

Samolot pilotował były szef pilotów zakładów lotniczych PILATUS, pełniący tę funkjcę 13 lat. Jego żona była stewardessa pracowała od 4 lat jako urzędniczka kantonu Lucerna. Samolot wystartował o 9.45 z lotniska w Kägiswil (OW) koło Sarnen. Pilotujący samolot mężczyzna przed lotem rozmawiał ze swoim przyjacielem ciesząc się na ten lot. Samolot był wykorzystywany wyłącznie przez pracowników zakładów lotniczych Pilatus.

Tego dnia w odległej o kilka kilometrów od miejsca wypadku miejscowości Sarnen w godzinach 15-16 miały się odbyć pokazy OldtimAIR Flugparade, które z uwagi na katastrofę zostały przełożone na 15 września.

Do kolejnego tragicznego wypadku doszło tego samego dnia ok. 17. Na zachodnim zboczu góry Piz Segnas leżącej w masywie górskim Alp Glarneńskich na granicy kantonu Gryzonia i Glarus rozbił się historyczny samolot 3-silnikowy śmigłowy Junkers Ju-52 należący do Ju-Air z 20 osobami na pokładzie. Samolot rozbił się na wysokości 2540 m n.p.m. spadając jak kamień i rozbijając się doszczętnie w ograniczonym rejonie.

Wszystkie osoby na pokładzie zginęły. w katastrofie zginęło 7 par z kantonu Zurych, Turgowia, Lucerna, Schwyz, Zug i Vaud, oraz jedna para ze swoim synem z Dolnej Austrii. Trzej członkowie załogi pochodzili z kantonu Zurych i Turgowia. Łącznie było 11 mężczyzn i 9 kobiet.

W akcji ratunkowej brały udział jednostki straży pożarnej z pobliskich miejscowości 3 helikoptery prywatne, 2 helikoptery REGA, helikopter Super Puma szwajcarskiej Luftwaffe, ratownicy SAC ze stacji we Flims, wojsko i członkowie Care Team Grischun. Samolot ten wystartował o 16.10 Uhr z pola startowego w Locarno-Magadino (TI) kierując się z powrotem do bazy w Dübendorf (ZH).

Samoloty te są co 35 godzin lotu sprawdzane, wszystkie były w nienagannym stanie technicznym, posiadały wszelkie certyfikaty i wymagane badania.

Pierwszy pilot tego samolotu to były pilot wojskowy, 62-letni kapitan był od 30 lat pilotem liniowym w liniach lotniczych SWISS, gdzie ostatnio pilotował samoloty Airbus A330. Na Ju-52 latał regularnie od 2004 r.
Drugim pilotem był 63-letni mężczyzna, który również od 30 lat latał w liniach lotniczych Swissair, Swiss i Edelweiss pilotując Airbusy A330 i A340. Pozostawił żonę i dwóch synów.

Samolot Junkers Ju-52 3mg4e o rejestracji HB-HOT został wyprodukowany w niemczech w 1939 r. i do 1981 r. był samolotem na służbie szwajcarskiej Luftwaffe. Wtedy władze wojskowe postanowiły przekazać 3 samoloty tego typu Stowarzyszeniu Przyjaciół Szwajcarskiego Lotnictwa Wojskowego. Towarzystwo powołało linię Ju-Air, która odbywa loty turystyczne dla licznych miłośników starych samolotów. Ich usługi cieszą się wielkim powodzeniem. Firma zawiesiła w tej chwili swoją działalność.

Przyczyny katastrofy bada specjalna komisja SUST przy udziale prokuratury. Przypuszcza się, że fala upałów też miała pewien wpływ na przyczyny wypadku. Samolot z uwagi na wiek i zastosowaną technologię nie posiadał nowoczesnych przyrządów nawigacyjnych i kontrolnych w tym także czarnych skrzynek. Piloci lecą takim samolotem "na widoczność". W trakcie upałów powietrze jest rzadsze, samolot osiąga niższą szybkość a promienie skrętu są większe. Według naocznego świadka samolot wykonywał skręt o 180 stopni, gdy nagle spadł pikując w dół na pełnej prędkości. Ustalenie przyczyn może być bardzo utrudnione.

Wyrazy współczucia i żalu przekazał bliskim ofiar prezydent Alain Berset.
REKLAMA
Pierwszy polski sklep internetowy w Szwajcarii
Zobacz także te strony:
  ::  genewa info  ::  praca.szwajcaria.net  :: szwajcarskiebanki.pl  ::  valais-wallis.pl  ::  stgallen.pl  ::  swisshotels.pl ::  
Copyright © 2001 - 2015 by 'szwajcaria.net'
Zarezerwuj domek
w Szwajcarii:
Reklama:

Zegarki na miarę

Zarezerwuj hotel w Szwajcarii:


Konto w szwajcarskim banku

Nauka w Szwajcarii
Reklama:
Strona Fundacji Lifeboat